Zdrowie

Stabilizator na nadgarstek — dlaczego warto?

Urazy są w zasadzie na porządku dziennym. Nie dość, że wystarczy czasem nieszczęśliwy zbieg okoliczności, abyśmy odnieśli kontuzje, to w dodatku ważniejszą kwestią w razie potencjalnego urazu jest rehabilitacja. Najczęściej spotykanym rozwiązaniem jest gips, ale jednak po jego zdjęciu kończynę trzeba odbudować ciężką pracą, natomiast o wiele lepszym rozwiązaniem są stabilizatory. Postanowiliśmy sprawdzić je na podstawie nadgarstka. Czy warto? Aby się o tym przekonać, zachęcamy do zapoznania się z naszym tekstem.

Możliwość aktywności

Ten, kto miał jakąkolwiek kończynę w gipsie, wie, że nie jest to najbardziej przyjemne, bo trudno o jakąś aktywność. O ile w przypadku niektórych urazów nie ma to takiego znaczenia, to jednak w sytuacji problemów z nogą staje się to utrudnione. Ściągacz na nadgarstek czy orteza nadgarstka z ujęciem kciuka (taka jak ta, oferowana na tej stronie internetowej) to świetne rozwiązanie pozwalające takiej osobie na aktywność. Jeżeli więc jesteś piłkarzem czy uprawiasz inny sport, który nie obciąża dłoni, to jak najbardziej jest to rozwiązanie dla Ciebie. Usztywniacz na rękę sprawia, że osoba wcale nie musi siedzieć w domu, tylko jak najbardziej nie ma żadnego problemu z wychodzeniem do ludzi i przynajmniej w minimalnym stopniu poruszanie nadgarstkiem.

Komfort psychiczny

orteza nadgarstka

Nie ma co ukrywać, że pozwolenie na gips mocno redukuje aktywność i unieruchomiona kończyna nie pozwala praktycznie na nic. Wpływa to też nie tylko na samopoczucie fizyczne, ale również też na psychiczne. Takie osoby czują się gorzej i mają świadomość, że nie można się bawić w takim samym stopniu jak osoby zdrowe. Natomiast ortezy nadgarstka sprawiają, że można w zdecydowanie większym stopniu być osobą aktywną i chociaż nie jest to sprawność w 100%, to jednak na pewno to lepsze rozwiązanie jest kompletnie unieruchomienie ręki, jak to ma miejsce w przypadku gipsu.